23 maj Jaki zabieg będzie najlepszy dla mnie?
Jaki zabieg będzie najlepszy dla mnie? To najczęściej zadawane mi pytanie przez pacjentów.
Co ciekawe, najczęściej to pytanie zadają osoby, które nigdy nie wykonywały zabiegów medycyny estetyczno-naprawczej.
Tak się składa, że często też osoby te są najcześciej w piątej dekadzie swojego życia. Często osoby te mają już zbudowany na podstawie mediów społecznościowych obraz medycyny estetycznej (zwykle przerysowany), z którego wyrastają nadmierne oczekiwania oraz ograniczenia zabiegowe (np. tylko nie wypełniacze, tylko nie botox…)
Dlatego odpowiedź na to pytanie nie jest prosta nie tylko ze względu na ograniczenia wspomniane powyżej ale i na wyzwania, gdyż większość z tych osób posiada już zwiotczenie skóry i zanik tkanki podskórnej.
Postaram się sprostać temu zadaniu…
Najczęściej – w opisanym jak powyżej przypadku – nie będzie to jeden zabieg. No chyba, że celem jest utwierdzenie się w przekonaniu, że zabiegi te nie działają.
Dlatego, należy się zazwyczaj nastawić na serię zabiegów. Jeżeli macie mało wygórowane oczekiwania będzie to zapewne jakiś biostymulator lub laser (w zależności od pory roku). U osób młodszych pewnie osocze lub fibryna.
W przypadku dużego stopnia zwiotczenia skóry powyżej podane rozwiązania nie wystarczą. Trzeba nastawić się na coś silniejszego jak kwas pyolimlekowy. i to nie jeden zabieg a zdecydowanie kilka.
I wreszcie, duże ubytki objętości, jak inaczej je odbudować? Przecież nie laserem wolumetrycznym….. Ciągle najbardziej optymalnym rozwiązaniem jest usieciowany kwas hialuronowy.
Obawiasz się efektów zabiegów medycyny estetycznej to przestań oglądać rolki na SM. Zacznij od zabiegów bezpiecznych jak np. fibryna bogatopłytkowa. Na pewno zadziała. Potem możesz przerzucić się na coś mocniejszego i tak krok po kroku.
Dlatego, by się dowiedzieć jaki zabieg będzie najlepszy właśnie dla Ciebie, skorzystaj z konsultacji lekarskiej.
