Co nowego w toksynach botulinowych?

Przez wiele lat na rynku „rządziły” 4 toksyny botulinowe: Botox, Azzalure, Bocouture i Vistabel.  Są to liofilizaty, czyli innymi słowy toksyny proszkowe, które przed podaniem wymagają rekonstytucji (tj. rozcieńczenia w soli fizjologicznej).

Nowy trend w toksynach, jaki obserwujemy od 3 lat, to toksyny płynne, które są gotowe do podania. Nie wymagają rekonstytucji, wystarczy nabrać je do odpowiedniej strzykawki. Do toksyn płynnych zaliczmy Alluzience i Relfydess.

Cechą charakterystyczną obydwu toksyn jest szybsze występowanie efektu oraz większa jego trwałość (o 1 miesiąc dłużej w przypadku Alluzience oraz o 2 miesiące dłużej w przypadku Relfydess) w porównaniu do klasycznych toksyn.

Kolejna innowacja to specjalne strzykawki, o opatentowanej budowie, poprawiające precyzję dawkowania i komfort pacjenta. Dotychczas używane strzykawki tzw. insulinówki, nie są przystosowane do wielu ukłuć więc szybko się tępią co powoduje ból u pacjenta.

Jak to wpływa na rynek toksyn?

Wielu pacjentów wykonuje zabieg na ostatnią chwilę, zapominając, że na pełen efekt toksyny trzeba poczekać około 2 tygodni. Dlatego ci pacjenci, którym zależy na szybkim efekcie wybierają preparaty płynne. Preparaty proszkowe są wybierane przez pacjentów, którzy zwracają uwagę na ekonomiczną stronę zabiegu.

W jakim kierunku zatem zmierzają trendy?

Kolejnym krokiem mogą być ampułko strzykawki, zatem produkt będzie gotowy do podania bez potrzeby nabierania do strzykawki. Natomiast może to być ograniczenie w przypadku indywidualizacji terapii.
Zobaczymy…



Dr Krzysztof Jacek Kaczyński

Lekarz posiadający certyfikat umiejętności zawodowej medycyna estetyczno-naprawcza (kod 028). Autor ponad 20 publikacji, doniesień naukowych i badań z zakresu medycyny estetycznej. Członek Polskiego Towarzystwa Medycyny Estetycznej i Anti-Aging, członek Zarządu Polskiego Towarzystwa Lekarskiego.