27 mar Piątek, piątunio, czyli jaki zabieg najlepiej wykonywać przed weekendem?
Zauważyłem pewną „strategię zabiegową” pacjentów, w której ważną rolę odgrywają dni tygodnia.
Ta strategia łączy się bezsprzecznie z czasem rekonwalescencji. Poniżej kilka przykładów z życia:
1/ laser ablacyjny CO2 – osoby pracujące najczęściej wykonują pod koniec tygodnia, przed długimi weekendami, przed krótkimi urlopami.
2/ laser ablacyjny Er-YAG to laser nieznacznie słabszy od lasera co2, ale charakteryzujący się szybszym gojeniem. Jest wybierany przez osoby, które mają mniej czasu na gojenie, np. tyko weekend.
3/ laser subablcayjny tulowy to laser ostatnio bardzo popularny ze względu na szybkie gojenie, wybierany przez osoby, które nie mają czasu się goić i akceptują nieco słabsze efekty.
Te lasery najczęściej wykonywane są pod koniec tygodnia przez osoby, które z jakiegoś powodu nie mogą sobie pozwolić na gojenie w ciągu tygodnia.
4/ zabiegi iniekcyjne z krótkim gojeniem i niskim ryzykiem siniaków, np. toksyna botulinowa, biostymulatory podawane w technikach punktowych – w tych przypadkach dzień tygodnia zazwyczaj nie ma znaczenia.
5/ zabiegi iniekcyjne z dłuższym gojeniem – osocze bogatopłytkowe, biostymulatory – wiele osób wykonuje je każdego dnia, ale pacjenci, którzy mają bezpośredni kontakt w pracy z klientem chętniej wybierają koniec tygodnia.
6/ wypełniacze – dzień tygodnia nie ma znaczenia, zazwyczaj gojenie po tych zabiegach jest krótkie.
7/ laser naczyniowy – wiele osób wybiera czwartek lub piątek, choć w przypadku tego lasera praktycznie nie ma gojenia (jest delikatny obrzęk środkowej części twarzy u osób z silnym rumieniem).
A dla Was? Który dzień jest najlepszy na zabieg?
