13 wrz Czy po liftingu twarzy przyszedł czas na pośladki?
Ostatnio wiele pacjentek zgłasza się z powodu utraty napięcia skóry i nasilenia opadania tkanek związanych z dużą utratą wagi. Zjawisko to dotyczy nie tylko brzucha ale również ramion, ud a przede wszystkim pośladków?
Zatem rodzi się oczywiste pytanie, czy wszystkie Polki są już gotowe na brazylijskie pośladki? Nie sądzę …..
Ale z drugiej strony czy w dobie Mounjaro i Ozempic tylko chudną brzuchy i uda? A co z pośladkami?
Niestety, wraz z utratą wagi również nasze ramiona, uda i pośladki tacą tkankę tłuszczową oraz napięcie skóry.
W wyniku utraty wagi, w przypadku pośladków dochodzi do utraty ich kształtu, objętości, projekcji a także do utraty napięcia skóry i nasilenia cellulitu. Te procesy można zatrzymać o ile zostaną wdrożone jak najszybciej działania skierowane na odwrócenie tego procesu.
Zatem jak możemy pomóc?
Z pomocą przychodzi kwas polimlekowy (np. Sculptra). Dane z badań klinicznych potwierdzają skuteczność kwasu polimlekowego w leczeniu utraty objętości i utraty napięcia skóry. Oczywiście w przypadku pośladów ilość preparatu, która należy podać będzie zależała od stopnia nasilenia objawów i będzie większa od ilości podawanej standardowo w okolicę twarzy.
W przypadku twarzy zadowalające efekty uzyskuje się po podaniu 1-2 fiolek podczas 3 sesji co 4-6 tygodni. W przypadku pośladków, taka ilość nie będzie zadowalająca. Zaleca się podanie od 4 do 6 fiolek (od 2-3 / pośladek) na jednej sesji i wykonanie przynajmniej 2 zabiegów.
Ale by uzyskać efekt brazylijskich pośladków , po zabiegach kwasem polimlekowym musimy sięgnąć po kwas hialuronowy….
